Tryby fotografowania P, A, S, M, Tv, Av, Auto

Jeśli masz aparat i chcesz robić super zdjęcia a fotografujesz w trybie "auto" to zakazuję Ci robić kolejne zdjęcia zanim nie przeczytasz tego wpisu. Dzisiaj o trybach w aparatach, P, A, S, M, Tv, Av, auto, czy to wszystko ma znaczenie? Czy używanie różnych trybów daje serio takie możliwości? No daje! I właśnie dlatego warto nauczyć się korzystać z tych trybów.


Pierwsza rzecz, która rzuca się w oczy gdy popatrzymy na pokrętła na różnych aparatach to to, że różni producenci mają różne literki na pokrętłach. Czy to oznacza, że każdy aparat ma inne funkcje? Że tryb Tv jest dostępny tylko w Canonach a np. tryb S tylko w Nikonach?

Tak nie jest! W sumie mowa o czterech podstawowych trybach, które faktycznie mają jakieś większe znaczenie dla nas fotografów. Różni producenci różnie to nazywają, ale mowa zawsze o tych samych możliwościach. Np. tryb Av to tak naprawdę tryb A na innym aparacie, ale po kolei...


Żeby wiedzieć po co aparat w ogóle ma różne tryby, warto wiedzieć czym jest przysłona, czas otwarcia migawki, ISO i ekspozycja. Najważniejsze jest to byś rozumiał, że ekspozycję w kadrze, czyli to jak jasne jest zdjęcie, możemy z poziomu aparatu ustawić za pomocą trzech rzeczy: czasu naświetlania, przysłony i wartości ISO. Tryb Auto

To jest tryb, w którym wszelkie decyzje podejmuje za nas aparat. Czasami te decyzje mogą być okej, ale najczęściej są tylko okej. Aparat nie wie na co patrzy i dlatego te automatycznie dobrane wartości ISO, przysłony i otwarcia migawki nie zawsze muszą być takie, że zdjęcie wyjdzie super. Dodatkowo aparat sam zadecyduje o ekspozycji, o balansie bieli i tak w sumie jedyną władzą nad zdjęciem jakie wtedy masz jest to na co aparat patrzy i, w którym momencie wciśniesz spust migawki.



Tryb A/Av Często robiąc zdjęcia wiemy, że tak w sumie zależy nam w tym przypadku na tym, że ma być np. rozmyte tło a reszta nas nie do końca interesuje. Skoro zależy nam na tym rozmyciu, na bokeh, to to idzie najłatwiej uzyskać ustawiając duże otwarcie przysłony. Więc otwieramy ją i chcemy by aparat żonglował resztą ustawień tak by zdjęcie było jasne, ale przysłony nie tykał, bo chcemy mieć właśnie to rozmyte tło. Wobec tego przysłona ma priorytet, więc interesuje nas tryb priorytetu przysłony.

Przysłona to po angielsku Aperture, dlatego ten tryb oznaczany jest jako A lub Av. Ten tryb nazywamy priorytet przysłony albo preselekcja przysłony - chodzi o to, że jej wartość ustawiamy na sztywno a resztą zajmuje się aparat - jest to taki tryb półautomatyczny. Bo trochę coś robimy my a trochę coś aparat za nas.


Tryb S/Tv

Jeśli mamy scenę, w której ktoś nam szybko przez kadr przebiegnie to ważniejsze niż rozmyte tło będzie raczej to by ta osoba nie była rozmazana. Dlatego warto ręcznie ustawić czas otwarcia migawki a resztą niech się zajmie aparat. Czyli przestawiamy aparat w tryb S, albo Tv. To jest preselekcja migawki, ustawiamy aparat na czas naświetlania np. 1/2000 s. a ISO i przysłonę aparat dobierze tak, żeby zdjęcie było odpowiednio jasne.


Ten tryb jest przydatny zawsze wtedy kiedy najważniejszym elementem zdjęcia jest to ile w nim rozmycia wynikającego z czasu naświetlania. Np. sport lepiej fotografować z czasem krótszym niż 1/1000 s. a płynący potok można ustawić na czas np. 3 sekund. Resztę aparat dobierze sam a my uzyskujemy interesujący nas efekt. Znowu półautomat bo decydujemy o tym co dla nas ważne a reszta dzieje się tak, że wszystko się po prostu zgadza.


Tryb P Kiedy chcemy trochę mniej władzy nad zdjęciem, ale jednak trochę tej władzy wciąż mieć, to ustawiamy tryb P, to znaczy program. Jest to taki tryb automatyczny, w którym możemy ręcznie dostosować balans bieli albo ustawić stopień naświetlenia zdjęcia. W trybie "auto" bylibyśmy pozbawieni tych możliwości, więc jest to taki bezbolesny krok w stronę robienia bardziej świadomych zdjęć. Ale przyznam się, że nigdy tych trybów nie używałem.

Tryb M

Osobiście najczęściej używam trybu M, czyli manual. Tutaj aparat nic Ci nie podpowiada, nic nie ustawia, nad wszystkim masz władzę sam. Dlatego warto fotografować w tym trybie jeśli jesteśmy świadomi tego co na co wpływa. Ustawiasz ręcznie przysłonę, czas naświetlania, wartość ISO, balans bieli. Zajmuje to trochę więcej czasu niż pozostałe tryby, dlatego nie dla każdej sytuacji taka absolutna kontrola jest dobra.


W trybie manualnym często dokonuje się wielu prób i wiele błędów. W ten sposób dopieszczamy parametry zdjęcia tak by stawały się one optymalne, jednocześnie ucząc się w pełni świadomej obsługi aparatu i wyczucia sceny.

Żebyś mnie jednak źle nie zrozumiał - tryby półautomatyczne, czyli S/Tv albo A/Av są również rewelacyjne, wymagają opanowania i świadomości i pomagają zaoszczędzić mnóstwo czasu co nierzadko jest kluczową cechą powstałego zdjęcia.

Mam nadzieję, że masz teraz trochę więcej zrozumienia i wiesz czego nie wiesz. Pamiętaj, że takie faktyczne opanowanie tych trybów leży w Twojej kwestii. Oglądanie wszystkich poradników świata i czytanie wszystkich wpisów w internecie nie sprawi, że staniesz się dobrym fotografem. Musisz fotografować, myśleć o zdjęciach, o błędach, o tym co można było zrobić lepiej i próbować, próbować, próbować, próbować. Tylko tak opanujesz aparat i zaczniesz robić świetne zdjęcia! Zachęcam do obejrzenia opracowania w formie video:


41 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie